20. Fragmenty opublikowanych już wcześniej przez Fr. Venzarę prawd wychowawczych


(lata 1990 - 1995)




Dlaczego wychowanie moralne nie jest priorytetem władzy państwowej?
Moralność jest ważniejsza niż ludzka władza, pieniądze i ekonomia


Sdružení přátel morálního zákona - Fragmenty opublikowanych już wcześniej przez Fr. Venzarę prawd wychowawczych

20. Fragmenty opublikowanych już wcześniej przez Fr. Venzarę prawd wychowawczych


(lata 1990 - 1995)




Dlaczego wychowanie moralne nie jest priorytetem władzy państwowej?
Moralność jest ważniejsza niż ludzka władza, pieniądze i ekonomia



(Tekst tych fragmentów został zmieniony i częściowo zmieniony).


1.

Matryca bez wad


Jeżeli w matrycy jest wada, to każda jej następna kopia będzie mieć tę samą wadę. Jiří Suchý wyraził to słowami: „Krzywy kij rzuca krzywy cień. Nie starajmy się wyrównywać cienia.” Rolę matrycy w życiu ludzi i ich organizacji pełni najwyższy kierujący postępowaniem każdego człowieka system, którym jest światopogląd, tj. ideologia. Najistotniejszy element każdego światopoglądu z kolei stanowi jego moralność, która decyduje o wartości całego światopoglądu. Błędna moralność oznacza, że błędny jest również światopogląd, a w konsekwencji wszystkie myśli, uczucia, słowa i czyny ludzi i organizacji. Moralność błędna, czyli skrzywiona, to taka moralność, która sprzeczna jest z moralnością naukową wywodzącą się z naturalnego prawa moralnego (zwanego dalej PM). Moralności nie można wyprowadzać ze stosunku człowieka do środków produkcji.

Znajomość i przestrzeganie PM określane jest mianem mądrości ludzkiej, która jest tożsama z pojęciem zdrowia moralnego. Już autorzy Starego Testamentu wiedzieli, że kto nienawidzi mądrości, kocha śmierć, że na mądrość nie ma miejsca w złej duszy, że znajomość i przestrzeganie PM jest dla człowieka lepsze niż tysiące złotych i srebrnych monet oraz że wielu mądrych jest zbawieniem świata. (5 stycznia 1990 r.)


2.

Czy stoimy u progu moralnej rewolucji?


Wielki humanista Albert Schweitzer (1875-1965) napisał o tej rewolucji moralnej w następujący sposób: „Musi nadejść nowy renesans (odrodzenie) o znacznie większym zasięgu niż ten, od którego wyszliśmy w średniowieczu: wielki renesans, dzięki któremu ludzkość odkryje, że to, co etyczne, jest najwyższą prawdą i celem i oswobodzi się od błędnego obrazu społeczności, z którym się boryka.” W podobnym duchu wypowiedział się w 1977 roku znany amerykański socjolog L. Berger: „Myślę, że w niezbyt odległej przyszłości mogłaby nastąpić potężna reakcja, coś, co miałoby charakter odrodzenia religijnego. Nie mogę powiedzieć kiedy ani nie mogę powiedzieć, jaką przyjmie formę. Mogłoby to być coś zupełnie poza Kościołem.” (13 stycznia 1990 r.)


3.

Aby ludzie stawali się lepszymi - czeski pisarz Josef Holeček (1853-1923)


Pewnego pięknego dnia ludzkość przejrzy na oczy i zrozumie, że została sprowadzona na manowce i że musi powrócić do najstarszych nauczycieli moralności i do najstarszych wzorów prawości. Jakim szczęściem byłoby, gdyby naród czeski był pierwszym, który się opamiętał, by uratować siebie i innych.

W skład dobrze zorganizowanej społeczności, czy to węższej, czy też szerszej, rodziny jako państwa, muszą wchodzić jednostki prawe. Tworzą one filary podpierające jej konstrukcję, są klamrami łączącymi ją w całość i niedopuszczającymi do tego, by się rozłamała i rozpadła. Społeczeństwo bez jednostek prawych gnije, a z kolei społeczeństwo bogate w prawe jednostki rozkwita i świetnie się rozwija. Dlatego też najważniejszym zadaniem wychowawców narodu jest uczenie młodych obywateli, jak być prawymi.

(19 stycznia 1990 r.)

4.

O dwóch elementach składowych ludzkiej wolności


Pierwszym elementem jest wolność wyboru, która dana jest przez zdrowy rozsądek człowieka. Wiąże się ona ściśle z podejmowanie decyzji, z potencjałem, ze światopoglądem i z osobistą hierarchią wartości. Rośnie wraz z rozwojem możliwości wyboru i umniejszana jest wraz z ograniczeniem możliwości wyboru, zarówno w człowieku, jak i poza nim. Drugi element stanowi konkretny wzór, ideał wolności, wcielony w naturalne prawo moralne (zwane dalej PM), które nazywa się też prawem mądrości i miłości (tj. życia dla innych). W ramach wolności wyboru człowiek może za swój ideał uznać nie PM, ale jego przeciwieństwo - amoralność. Zależy to zarówno od inteligencji, jak i od wychowania i losów życiowych danego człowieka. Tylko PM stanowi jednak źródło zdrowego myślenia, czucia i czynów. Nie istnieje całkowita wolność i niezależność. Człowiek zawsze był, jest i będzie zależny od kogoś i od czegoś. Chodzi tylko o to, by wybrał tę właściwą zależność z punktu widzenia PM, a nie z punktu widzenia swych początkowych, często błędnych wyobrażeń o szczęściu. Jeżeli więc człowiek chce dostać się do świata wolności, zwanego w terminologii religijnej Królestwem Niebieskim, musi wejść na drogę prowadzącą do PM i pokonywać pojawiające się na niej przeszkody, a nie podążać w kierunku przeciwnym do PM, który wiedzie do amoralności i nieprzestrzegania prawa. Poprzez dokonanie właściwego wyboru człowiek realizuje w sobie wybrany ideał wolności i stopniowo się z nim utożsamia.

Obierzcie więc kurs na PM, jeżeli jeszcze tego nie uczyniliście! Osiągnięcie wolności jest sensem życia ludzkiego! (27.01.1990)


5.

Czy wolność jest zrozumieniem konieczności?


Pogląd holenderskiego filozofa Barucha Spinozy (1632-1677) głoszący, że wolność jest zrozumieniem konieczności (czyli dobrowolnym posłuszeństwem) jest prawidłowy, o ile konieczność ta oznacza PM. Jeżeli jednak oznacza ona konieczność narzuconą przez władzę ludzką, której światopogląd jest zainfekowany amoralnością, pogląd ten należy uznać za błędny.

Istnienie jedynego PM jest dane przez naturę i jeżeli nie chcemy działać wbrew naturze, to inna możliwość wyboru nie istnieje, jest zrozumieniem konieczności. (1990-02-02.)


6.

Aby ludzie stawali się lepszymi


Jeżeli człowiek chce się stawać lepszym, co stanowi sens życia ludzkiego i powód, dla którego przyszliśmy na świat, powinien poznawać i poprzez uczynki w swym życiu dobrowolnie respektować naturalne prawo moralne (PM), któremu podlega zarówno ludzka władza, jak i duchowy i materialny wymiar człowieczeństwa. W ramach danej mu wolności wyboru człowiek może wprawdzie naruszać PM, nigdy jednak bezkarnie. To, że tylko w wyjątkowych przypadkach kara następuje od razu, prowadzi często do mylnego przekonania, że PM nie istnieje i że w życiu najważniejsza jest nie tyle prawda, co wystarczająca siła czy spryt. Nawet gdyby ludzka władza opanowała wszystkich ludzi na Ziemi, nie byłaby w stanie zastąpić PM własnym prawem i wyeliminować na zawsze konsekwencji naruszania PM. Dlatego też wcześniej czy później prawda zawsze zwycięży. Czy to wreszcie zrozumiemy? (9 lutego 1990 r.)


7.

Wychowanie obywatelskie należy do najważniejszych przedmiotów nauki


Z jakiego powodu się narodziliśmy? Odpowiedź nauczycielki kształtującej światopogląd w duchu kultury filadelfickiej, Almy Excelsior (1887 - 1956), brzmi: „Człowiek nie przyszedł na świat po to, aby jadł i używał cielesnych rozkoszy, ale aby rozwijał się duchowo, służąc bliźniemu i Bogu.”

W szkole życia mamy mądrze wychowywać siebie i innych poprzez właściwe pouczanie i - przede wszystkim - osobisty przykład. Element myślowy jest w człowieku najważniejszy, ponieważ dopiero z niego wypływa ludzka władza, która jest na tyle zła lub dobra, na ile zły lub dobry jest w człowieku element myślowy manifestujący się w formie światopoglądu. Światopogląd (ideologia) człowieka jest najwyższym kierującym jego postępkami systemem, nadrzędnym wobec ośrodkowego układu nerwowego (CNS), układu dokrewnego oraz układu immunologicznego, który rozwija się w pozytywny lub negatywny sposób w zależności od pozytywnego lub negatywnego duchowo-moralnego rozwoju człowieka. W tym duchu nauczyciel narodów (J. A. Komenský) wyraził przekonanie, iż zaniedbywanie wychowania oznacza destrukcję jednostek, rodzin, narodów i państw. Dlatego też mądre wychowanie powinno stanowić priorytet każdego człowieka, rodziny, szkoły, mediów (gazety, radio, telewizja), społeczeństwa, państwa i Kościoła.Ludzka władza, która sprzeciwia się egzystencji Prawa (a tam, gdzie jest Prawo, musi istnieć też Prawodawca) i opartego na nim światopoglądu, tj. uniwersalnego światopoglądu czystej demokracji, zmierza w sposób nieunikniony ku upadkowi zdrowia moralnego, kryzysowym zjawiskom ekonomicznym, substytutom szczęścia, prześladowaniom, przestępczości, totalitaryzmowi i wojnom. Z tego też powodu priorytetem musi być panowanie mądrego światopoglądu w umysłach jak największej ilości osób, a głównie nauczycieli, przede wszystkim wychowania obywatelskiego.

Platon, który nauczał, że wychowanie jest zadaniem politycznym i że panować oznacza również wychowywać, zgodziłby się zapewne z poglądem, że jeżeli władza państwowa spowodowała pogorszenie zdrowia moralnego społeczeństwa, to również do władzy państwowej należy naprawienie tego stanu.

Wyobrażenie przestarzałych zasad moralnych, których przestrzeganie uniemożliwia niezależne poszukiwanie szczęścia ludzkiego, jest w najwyższym stopniu błędne. Osiągnięcie najwyższego szczęścia możliwe jest właśnie dzięki stosowaniu się do norm Prawa, które nie podlegają procesowi starzenia. Mylne przekonanie o przestarzałych normach moralnych wspierane było przez szerzony w mediach pogląd o „przestarzałych pod względem moralnym komputerach, samochodach itd.” (22 września 2002 r.)


8.

Petycja Stowarzyszenia Przyjaciół Prawa Moralnego z dnia 29.11.2002 - O idei czeskiej państwowości

W wyżej wymienionej petycji adresowanej do Czeskiej Rady Narodowej, do rąk przewodniczącego Milana Uhdego, zaproponowano, by przyszła Konstytucja Republiki Czeskiej zawierała również następujące zdanie: „Obywatele i władza państwowa mają obowiązek przeciwdziałania wszelkim szkodom, zwłaszcza w wychowaniu w duchu zdrowia moralnego i fizycznego, zgodnie z dobrą moralnością wyprowadzoną z naturalnego prawa moralnego (PM).”

Amoralność, czyli naruszanie PM (czy to świadome, czy też wynikające z nieznajomości PM), uznać można za największego wroga zdrowego rozwoju obywateli, rodzin i państw. Mądra władza, która jest moralna i inteligentna (w odróżnieniu od sił, które zawsze są ślepe i w przeciwieństwie do władzy i mocy „zaledwie“ inteligentne) dąży do przeciwdziałania szkodom na wszystkich płaszczyznach życia ludzkiego. Prewencja ta uwarunkowana jest zdrowym światopoglądem uwzględniającym, że moce ludzkie nie stanowią najwyższej inteligencji we wszechświecie, że człowiek wraz z całą swoją władzą stanowi nieodłączną część natury, której moc jest Prawodawcą wszystkich praw naturalnych, a zwłaszcza PM, stanowiącego najistotniejszą normę bezpieczeństwa i zdrowia, która w ludzkim świecie obowiązuje od dawien dawna. Konsekwencje naruszania PM (usprawiedliwiane z reguły interesem i dobrem społeczeństwa) znane są zarówno z historii, jak i z czasów współczesnych.

(…)

Nasza aktualna uwaga: W niedzielę dnia 25.10.1992 r. zakończyła się dwudniowa konferencja „Idea Czeskiej Państwowości” zorganizowana przez Instytut Obywatelski w Pawilonie Gier na Zamku na Hradczanach. Z radia dowiedzieliśmy się, że przeciwwagą dla pojęcia państwa obywatelskiego było państwo jako gwarant rozwoju moralnego obywateli. Pojęcie to jest zgodne z poglądem WHO - Światowej Organizacji Zdrowia przy ONZ - głoszącym, że rząd ponosi odpowiedzialność za zdrowie swoich obywateli. Zwycięstwo odniosła idea państwa obywatelskiego.


9.

Do celu tylko uczciwą drogą


Inż. Alena Hromádková, członkini komitetu przygotowawczego UD - Unii Demokratycznej - wypowiedziała się w następujący sposób o najistotniejszym punkcie programu UD: „Tylko pragnienie odnowienia najlepszych europejskich (tj. chrześcijańskich) tradycji może według mnie prowadzić do sukcesu w sprawach publicznych i osobistych.” W podobnym duchu wypowiedział się Václav Klaus w swoim przemówieniu noworocznym w 1993 roku: „Zaczyna egzystować niezależne państwo czeskie i tylko od nas zależy, jakie ono będzie i co w nim zawrzemy. ... I po trzecie: Chodzi tu o zainicjowanie duchowego odrodzenia społeczeństwa czeskiego, o jego powrót do tradycji europejskich. Mam tu na myśli przede wszystkim tradycję chrześcijańską w najszerszym tego słowa znaczeniu.” („MF Dnes” z dnia 04.01.1993 r.). Nasza aktualna uwaga: Realizacja tego trzeciego punktu programu nie została rozpoczęta do dnia dzisiejszego, tj. do marca 2012 roku.) Rząd w Anglii sformułował dla podobnego programu hasło „back to basics”, czyli powrotu do podstaw moralności ogólnoludzkiej. Taki sam cel, którego z jakichś powodów wciąż nie udaje się zrealizować, mają poniższe dawne stwierdzenia: „Panować oznacza wychowywać” (Konfucjusz). „Tylko dzięki uczciwości i sprawiedliwym czynom, a nie kłamstwu i podłości, ludzie mogą osiągnąć swój cel. Dla człowieka korzystne jest tylko takie postępowania, które jest honorowe.” (M. T. Cicero). Sukces w tym kierunku odnotować można w naszej państwowości prowadzonej przez Tomáša Garrigue Masaryka, z którego poglądów życiowych odpowiadających programowi UD cytujemy: „Nie utrzyma się żadne państwo, które narusza podstawy moralności. Nie wierzę, że konieczną reformację uda się przeprowadzić tylko ekonomicznie. Równocześnie musi zostać przeprowadzona reforma moralna i światopoglądowa. Nigdy nie byłem ateistą, ponieważ nie było dnia, abym nie myślał o Bogu. Jezus - nie Cezar - powtarzam, to jest sens czeskiej historii i demokracji.” („Dziennik Czeski” 23.03.2003 r.).

Nasza aktualna uwaga: każde naruszenie Prawa powoduje autodestrukcję wszystkiego, co uzyskane zostało w sposób nieuczciwy, czyli wbrew Prawu. Jest tylko kwestią czasu, kiedy ta autodestrukcja przejawi się w odpowiednim momencie zgodnie z wolą duchowych Strażników Prawa. Wolność wyboru naruszania Prawa stanowi zaledwie element szkoły życia, która uczy nas poznawania i uznawania egzystencji Prawa i Prawodawcy poprzez indywidualne doświadczenia życiowe.

 

10.

O moralności rynku


Václav Klaus w artykule „Cynizm lub etyka rynku?”, opublikowanym w „Dzienniku Czeskim” 17 września 1993 roku, napisał: „Chciałbym podkreślić swoje najgłębsze przekonanie, że rynek wytwarza spontanicznie własną etykę; etykę, która zgodna jest z powszechnymi wyobrażeniami przeważającej większości ludzi na temat moralności i przyzwoitości w stosunkach międzyludzkich. Zasadnicze znaczenie ma to, że chodzi tu o stosunki międzyludzkie uszlachetnione „z dołu”, przez nich samych, a nie o stosunki zaszczepiane im „od góry” przez moralizującą i w zasadzie niedemokratyczną elitę. Jeżeli dobrze zrozumiemy podstawę, prawa i reguły rynku, to pojmiemy, że ma on swą etykę i że etyka ta porównywalna jest z jakimikolwiek zewnętrznie wyznaczanymi i postulowanymi zasadami i wartościami.”

Cytowane poglądy uzupełnię o przekonanie wychodzące z wiary w istnienie naturalnego prawa moralnego, które stanowi jedyne źródło norm moralnych dla całej ludzkości. Obowiązuje więc ono zarówno w stosunku do rynku, jak i do wszelkich innych dziedzin ludzkiej aktywności, z których wymienić można w pierwszym rzędzie relacje rodzinne, stosunki w pracy, między obywatelami a władzą państwową, relacje międzypaństwowe i międzynarodowe czy też stosunki na płaszczyźnie sportowej.

Każdy człowiek tworzy stopniowo swój własny światopogląd, którego nieodłączną część stanowi system moralny. System ten może zbliżać się do ideału prawa moralnego lub też odchodzić od niego. Jeżeli moralność ludzka zbliża się do swego ideału predeterminowanego przez naturę, można mówić o remoralizacji. Jeżeli natomiast oddala się od niego, mówimy o demoralizacji. Rynek może tylko w spontaniczny sposób odzwierciedlać poziom uczestników rynku. To samo dotyczy polityki. Do najważniejszych zadań wszystkich władz państwowych powinno należeć stworzenie warunków do remoralizacji nie tylko uczestników rynku, ale również uczestników wszystkich innych dziedzin życia ludzkiego. („Dziennik Czeski”, 19.10.1993)


11.

Kim jesteśmy?

Życie na Ziemi podzielić można na trzy królestwa: roślin, zwierząt i ludzi. Ludzie oddzielili się od królestwa zwierząt (nasza aktualna uwaga: nie od małp!) około 12 000 lat temu, kiedy to w ich ciała zaczęły wstępować z pewnej wyższej sfery duchowej zasady duchowego jestestwa, które określa się mianem wyższego Ja. Ten wyjątkowo istotny punkt zwrotny w rozwoju ludzkości Biblia przedstawia jako wygnanie Adama i Ewy z raju. Do tego okresu zaliczyć można również nagłe zakończenie ostatniej epoki lodowcowej.

Ważnym warunkiem umożliwiającym zmianę drogi życiowej, która w sposób nieunikniony prowadzi do zjawisk kryzysowych, ludzkich tragedii i czyni z ludzi brutali kierujących się chorym poglądem, że cel uświęca środki, co z kolei prowadzi do działalności przestępczej, jest świadomość, że ludzka moc, darowana każdemu człowiekowi przez naturę, nie jest ani we wszechświecie ani w kosmosie siłą najwyższą, ale podlega inteligentnej mocy wszechświata i natury, pierwotnych w stosunku do naszych przodków. Działające chaotycznie ślepe siły nawet całej Galaktyki nie mogłyby dać człowiekowi tego, czego same nie mają i nie mogą znać: inteligentnej mocy. Moc ludzka jest z kolei podporządkowana woli naszych Przodków znajdującej swój przejaw w naturalnym prawie Mądrości i Miłości Duchowej, z którego wywodzi się też Dziesięć Przykazań. Najzwięźlej można treść tego naturalnego prawa moralnego (w skrócie PM) wyrazić za pomocą zdania: Nie czynię innym tego, czego sam nie chciałbym doświadczyć. PM jest najlepszą podstawą każdego zdrowego światopoglądu. Można je znaleźć też w chrześcijaństwie, które dało początek kulturze europejskiej i które również dla nas stanowi punkt wyjścia. Ludzka władza, która - czy to nieświadomie, czy świadomie - działa wbrew mocy wszechświata i natury, nie ma szans na ostateczny sukces. (3/1994)

12.

Nie istnieje prawo bez moralności

Dr prawa [JUDr.] Milan Hulík zadaje w swym artykule pytanie: „Czy sędzia powinien sądzić w oparciu o prawa, czy moralność?” Właściwą odpowiedź znajdujemy w książce dr praw [JUDr.] B. Ečera „Norimberský soud” (Sąd Norymberski): „Nie istnieje prawo bez moralności. Prawo, które odejdzie od tak rozumianego źródła, usycha, ginie lub zmienia się w przeciwieństwo prawa.” Podobnie o stosunku moralności do prawa wypowiedział się rosyjski filozof Vladimir Solovjev: „Prawo to minimum moralności.”

Dla sędziów, obywateli i przedstawicieli władz państwowych tragicznym jest pogląd, że prawo ludzkie stoi ponad zasadami moralnymi wywodzącymi się z naturalnego prawa moralnego, z którego wyprowadzone są przecież wszechludzkie normy moralne. Czym większe odejście od norm prawa moralnego, tym mniej można mówić o demokratycznym państwie prawa, o sprawiedliwości, bezpieczeństwie, zaufaniu i o zdrowych stosunkach lub uczciwej gospodarce. („Dziennik Czeski z  29.03.1994)


13.

O mocy i siłach natury i ludzi


Wszystkie siły łączy to, że są one ślepe. Słuchają tylko praw natury i tego, kto nad nimi panuje. Obok sił materialnych istnieją również siły niematerialne, duchowo-mentalne. W dobie Adama i Ewy ludzie otrzymali od NNI (Najwyższej i Najpotężniejszej Inteligencji) część jej inteligentnej mocy, która dała człowiekowi zdolność tworzenia własnego światopoglądu wraz z jego celami, materialnymi i niematerialnymi, oraz z możliwością wyboru środków prowadzących do realizacji tych celów. Moc ta umożliwia też człowiekowi poznawanie tajemnic i praw natury i wszechświata. O przewadze NNI nad inteligencją człowieka świadczyć może choćby wynalazek radaru: NNI obdarowała nim delfiny jakieś pięćdziesiąt milionów lat temu, podczas gdy człowiek dzięki swej inteligentnej mocy wynalazł radar dopiero w 1942 roku w Anglii. Następnie pomógł Anglikom w wygraniu lotnicznej bitwy o Anglię w II Wojnie Światowej. Królestwo zwierząt jak dotąd nie otrzymało mocy inteligentnej od NNI, ponieważ wciąż znajduje się o jeden kosmiczny stopień rozwojowy niżej niż królestwo ludzi. Dlatego też zwierzęta nie mogą porozumiewać się za pomocą mowy i pisma, ale tylko dźwiękowych bądź sygnałów chemicznych. NNI zapewniła zgodność zachowania zwierząt z naturą, dając im wrodzone popędy i instynkty. Sfera instynktu u człowieka zawiera natomiast przeważnie to, co utrudnia jego zdrowe życie i rozwój. Wzorzec prawidłowego myślenia, odczuwania, słów i czynów ludzi NNI ucieleśniła w postaci naturalnego prawa Mądrości i Miłości, które określane też jest mianem prawa moralnego (PM). Realizacja tego wzorca jest nie tylko zadaniem danym przez NNI, ale też podstawowym sensem życia ludzkiego na Ziemi. Człowiek powinien tak długo zbliżać się do swego wzoru, aż przezwycięży swą sferę instynktową i uduchowi się. PM składa się z trzech elementów: Mądrości, Miłości i Sprawiedliwości. Elementy te stanowią też treść Królestwa Niebieskiego obiecanego przez Jezusa wszystkim ludziom, którzy przyjmą jego naukę i zostaną jego uczniami, przyjaciółmi i współpracownikami. Ludzie nazywają NNI Bogiem, Panem, Ojcem, Stwórcą, Projektantem i Budowniczym - wszechświata i całego życia w nim. Nazywają również NNI Prawodawcą, Królem Królów, Sędzią. W Biblii w Psalmie 68 jest napisane: „Bóg daje swojemu ludowi potęgę i siłę... Uznajcie moc Bożą!”

Ze względu na to, że człowiek składa się z dwóch sfer - z istotniejszej sfery duchowej i ożywianej przez nią sfery fizycznej - dla zdrowego życia i rozwoju potrzebuje on przyjmować codziennie nie tylko energię dla ciała fizycznego w postaci pożywienia, ale również energię duchową dla swego ciała duchowego. Podstawową część energii duchowej człowiek czerpie w trakcie głębokiego snu bezpośrednio ze światów duchowych. Całkowity brak snu prowadzi do śmierci człowieka znacznie szybciej niż całkowity brak pożywienia. Istnieje jednak możliwość czerpania energii duchowej również za pośrednictwem słowa - czy to mówionego, czy pisanego - przy zachowaniu pełnej świadomości. W takim wypadku musi ktoś wcześniej włożyć w słowa tę potrzebną energię. Dlatego też w Biblii można przeczytać, że nie samym chlebem człowiek żyje, ale każdym słowem , które pochodzi z ust Bożych. Słowo to, przybliżane przez osoby stojące na wyższym poziomie rozwoju duchowego, które nazywane były widzącymi, prorokami, a później apostołami, można znaleźć w Biblii. Energię duchową można przyjmować nawet przez oddychanie. Jeżeli poprzez swój nieprawidłowy światopogląd, swój materializm, egoizm i konsumpcyjny styl życia człowiek świadomie uniemożliwi przyjmowanie tej energii, doprowadzi go to do stanu głodu duchowego, który jest znacznie bardziej niebezpieczny niż niedożywienie ciała fizycznego. Podobny los spotka gałązkę, która utraci więź ze swą gałęzią macierzystą. („Jihomoravské necenzurované noviny” Nr 04/1994)


14.

O odpowiedzialności i sprawowaniu władzy


Na Europejskim Sympozjum Kulturalnym, które odbyło się w Pradze w dniach od 6 do 11 września 1993 roku pod hasłem „Prawda nas wyzwoli”, prezydent Václav Havel powiedział: „Dla systemu charakterystyczne było (i jest to w nim na swój sposób diabelskie), że bardzo systematycznie rozszerzał odpowiedzialność za sprawy ogólne na wszystkich. Wszystkich jakby wciągał w swe tryby i czynił ich współodpowiedzialnymi - przez to, że zmuszał ich do milczenia, że zmuszał ich do manifestowania, do chodzenia na wybory i tak dalej. Przez to, że tak rozkładał odpowiedzialność na całe społeczeństwo, jednocześnie sam się jej do pewnego stopnia pozbywał.” (cytat pochodzi z artykułu „Prawda i kłamstwo mają dwie strony”, opublikowanego w „Lidové demokracii” dnia 17.09.1993). Z książki Václava Havla „Do různých stran” (Do różnych krajów) cytuję dalej: „Dla Pavla Wonka. Żegnamy się z młodym mężczyzną, który podporządkował swoje życie jednemu celowi: walce o to, co nazywał kulturą prawa... Odpowiedzialność za śmierć Pavla ponoszą po części nie tylko obojętni i otępiali sędziowie i prokuratorzy oraz zdemoralizowani funkcjonariusze więzienni. Ponosi ją całe społeczeństwo, które dopuściło do upadku kultury prawa, a tym samym do upadku poszanowania dla jednostki ludzkiej. Odpowiedzialność tę ponosi więc każdy z nas. I zadaniem każdego z nas jest, aby na sposób odpowiedni do swych możliwości i umiejętności wzmocnił - pamiętając o tej ofierze - swoje dążenie do zapewnienia zwycięstwa prawdy i prawa.”

Przede wszystkim trzeba powiedzieć, że system komunistyczny przejął w lutym 1948 roku całą władzę państwową, a wraz z nią też całą odpowiedzialność za konsekwencje sprawowania czy też nadużywania tej władzy. Tym, czym władza komunistyczna w sposób bardzo systematyczny starała się objąć wszystkich, była nie tyle współodpowiedzialność za nadużywanie władzy, ale sprzeczna z nauką ideologia tej władzy, niezdrowa zależność od władzy panującej i demoralizacja sięgająca w głąb wszystkich dziedzin życia ludzkiego. O możliwości ingerowania przez podlegających władzy w sprawy ogólne przeciwko woli władzy panującej Václav Havel w swej książce „O lidskou identitu” (O ludzką tożsamość) napisał: „Konflikt jednostki z władzą społeczeństwa nie może skończyć się inaczej, jak tylko porażką wyizolowanej jednostki.” Podobne słowa wypowiedział też premier rządu federalnego Czechosłowacji Marián Čalfa: „Jeżeli ówczesna władza państwowa pod jakimś względem funkcjonowała skutecznie, to pod tym, jak potrafiła człowieka zniszczyć.” (Lidové noviny 11. 7. 1990). W sprawowaniu władzy politycznej nie uczestniczyło podporządkowane tej władzy społeczeństwo, ale wybrani ludzie, którym powierzono część tej władzy, a wraz z nią właściwą część odpowiedzialności. Do osób tych należeli też organizatorzy, pomysłodawcy i pomocnicy, którzy współpracowali z władzą państwową.

Niemożliwe jest przeniesienie przez mężczyznę, który zgwałcił kobietę, nawet części odpowiedzialność na jego ofiarę tylko dlatego, że ofiara słabo się broniła lub że nie broniła się wcale, bo mężczyzna był uzbrojony i groził jej śmiercią, a kobieta wiedziała, że jest zdolny do wszystkiego - podobnie jest też w wypadku politycznego pogwałcenia naturalnych ludzkich praw obywatela przez totalitarną władzę państwową.

Mimo tego jednak odpowiedzialność podlegających władzy istniała, ale dotyczyła ona tylko wykorzystywania własnej mocy w stosunku do naturalnego prawa moralnego (PM), o którym podczas procesów norymberskich przedstawiciel Francji, Champetier de Ribes, powiedział: „Dzięki temu, że uznacie organizacje zbiorowe za zbrodniarzy, dzięki temu, że uroczyście przypomnicie światu, iż nad samowolnym działaniem ludzi i rządów stoi prawo moralne, które zobowiązuje zarówno osoby na stanowiskach publicznych, jak i osoby prywatne, zarówno narody, jak i jednostki, i że naruszanie tego prawa jest przestępstwem, wyrok skazujący wniesie ogromny wkład w wielkie dzieło uniwersalnej pacyfikacji.” W stosunku do tego prawa obowiązuje zasada, że nieznajomość prawa nie stanowi usprawiedliwienia. Poprzez przestrzeganie lub też nieprzestrzeganie tego prawa ludzie szykują sobie lepszy lub gorszy los. A jeżeli istnieje prawo, istnieje też Prawodawca. („Necenzurované noviny - 4/94)

15.

Via lucis - Droga światła


Rozprawę pod tytułem „Droga światła” napisał w Anglii J. A. Komenský (1592-1670).

Droga światła odnaleziona dotychczas i nadal poszukiwana, tj. przemyślane poszukiwanie możliwości szerzenia w zbliżającym się mroku świata światła rozumu i mądrości, i to we wszystkich myślach wszystkich ludzi i we wszystkich narodach. Jeżeli nada się myślom blask, w którym wszyscy zobaczą prawdziwe dobra i zrozumieją, że wszystko, co istnieje pod niebem, jest lub powinno być podporządkowane niebu (jeżeli nie ma zniknąć i przestać egzystować), to obudzi się w nich prawdziwe dążenie do dbania o te dobra i unikania przeciwstawiającego się im zła. Istnieje światło wieczne, tj. ten niedostępny dla ludzkich zmysłów blask, w którym przebywa Bóg. Światło zewnętrzne to blask, który można postrzegać oczyma. Światło wewnętrzne natomiast to blask rozpalający się w myśli stworzenia rozumnego, który oświetla jego drogi i prowadzi je. Ciemność sama w sobie to nic więcej, jak stan bez światła. Światło ma moc odegnania ciemności, a nie odwrotnie. Ciemność nie ma takiej siły, by mogła pokonać światło. Źródłem światła jest też ludzki duch wydzielający blask dzięki pojęciom wrodzonym. Światłem jest też Prawo. Tam, gdzie nie dociera żadne światło, silną pozycję ma ciemność - tak, jak w głębokich podziemnych jaskiniach. Podobnie w myślach, do których nie wniknęło żadne poznanie rzeczy, niepodzielnie panuje nieświadomość. Jeżeli coś odwróci się od światła, pogrąża się w cieniu. Tak samo byk odwrócony tyłem do Słońca ma przed sobą swój cień. Tak samo umysł odwrócony od rzeczy ku sobie samemu płodzi cienie widm zamiast prawdziwego poznania rzeczy. Cień i ciemność udają, że mają konkretny i pozytywny wymiar, ale tak wcale nie jest. Im bardziej widoczna jest natura, tym bardziej jaśnieje majestat Twórcy. Szatan wciąż dąży do tego, by ludzie nie odróżniali dobra od zła, ba, nawet by uznawali dobro za zło, a zło za dobro, i z ochotą pozwalali spętać się tymi łańcuchami nieświadomości. Nie ulega wątpliwości, że zły musi być stan państwa czy religii, których bezpieczeństwo zależne jest od nieświadomości i niewolnictwa poddanych! Dobre religie i dobre organizacje państw (jakie chcielibyśmy mieć na całym świecie) to rzeczy pełne światła, którym bezpieczeństwo zapewnia właśnie światło i blask, a nie ciemność. Nie ma naprawdę nic bardziej pewnego ponad to, że jeżeli pozostawimy młodzież samą sobie, by rosła jak drzewa w lesie, tak jak dotychczas, to w swoich myślach, podobnie jak dotychczas, będzie się ona zajmować rzeczami marnymi. Cała nadzieja na zmianę świata na lepsze tkwi w kształceniu młodzieży, jeszcze niezepsutej i podatnej na kształtowanie i zmiany. W interesie publicznym leży, by nie wyrastali i nie wchodzili w skład społeczeństwa żadni leniwi i nieprzyzwoici ludzie, którzy mogliby później przynieść mu szkodę. Jak wiadomo, jeżeli komuś nie nakaże się czegoś osobiście, to albo nikt się tym nie zajmie, albo zapanuje chaos, jeżeli będą się tym zajmować wszyscy.

Powróćmy! Od rozproszenia do jedności, od chaosu do porządku, od domniemań do prawdy, od zewnętrznych kształtów rzeczy do ich sedna, od nas samych i innych stworzeń do Boga! Wynikiem ostatecznym szerzenia światła będzie wszechobecny pokój, harmonia, i tysiącletnie panowanie szczęścia i dobra, bowiem ciemność, bieda i zło zostaną wypędzone ze świata. („Jihomoravské NN” 07/1994)


16.

Sadílková nie stwarza zagrożenia dla otoczenia


Tylko sędzia kierujący się naturalnym Prawem Moralnym, a nie sprzeciwiającą się demokracji władzą państwową, może sprawiedliwie ocenić, czy istnieją obiektywne przesłanki do podjęcia decyzji o skierowaniu obywatela do zakładu psychiatrycznego zamkniętego. („Dziennik Czeski, 02.08.1994)


17.

O towarzyszach nie do pokonania


Jeżeli niezależny dziennikarz zwróci uwagę na istotne braki i nic się nie wydarzy, można dojść do wniosku, że popełniający błędy działał zgodnie z interesem swych przełożonych lub też należy do pewnej grupy interesów i jej służy. Wcześniej o takim popełniającym błędy towarzyszu mówiło się, że jest nie do pokonania.

W związku z tym można przytoczyć następujące chrześcijańskie inspiracje z Biblii: Ten, który chodzi drogą nieskalaną, będzie mi usługiwał. Każdego dnia będę tępił wszystkich złoczyńców. (Słowa Króla Dawida z Psalmu 101 („Dziennik Czeski”, 08.08.1994).

18.

Ważne jest przede wszystkim prawo moralne


Każda ideologia wraz z jej celami i wyborem środków do ich osiągnięcia jest w takim stopniu prawdziwa (zdrowa, bezpośrednia), w jakim pokrywa się z naturalnym prawem moralnym (zwanym dalej PM), któremu podlega każda ludzka moc, zaprojektowana i darowana ludziom przez potęgę przyrody. Można powiedzieć, że ideologie decydują o losie ludzi, a ludzie z kolei decydują o tym, by ta czy inna ideologia zapuściła korzenie w nich i w społeczeństwie.

Każda konstytucja jest tylko podzielonym na artykuły zapisem tej czy innej ideologii. Konstytucja socjalistyczna określiła jasno, jaką ideologią się kierowała. Konstytucja Republiki Czeskiej jest pod tym względem niejasna, ponieważ zgodnie z art. 2 ust. 1 Karty Podstawowych Praw i Wolności: "Państwo jest oparte na wartościach demokratycznych i nie może być skrępowane ani wyłączną ideologią ani wyznaniem religijnym.” Wiemy już, że wartości demokratyczne mogą mieć w społeczeństwie różną treść. Ale które są ideologiami wyłącznymi, a które niewyłącznymi, tj. bezstronnymi? Dlaczego w październiku 1992 roku konferencja dotycząca idei czeskiej państwowości w Pradze odrzuciła pojęcie państwa jako gwarancji rozwoju moralnego obywateli i wybrała niejasne pod względem treści pojęcie państwa obywatelskiego? (Dziennik Czeski 6 września 1994 r.)


19.

O praworządnych i skrzywionych ideologiach i ludziach


Od prapoczątku swej egzystencji nowy człowiek zaczyna tworzyć na Ziemi swój własny światopogląd i własną ideologię. Obrazowo można to przedstawić w ten sposób, że droga życiowa człowieka ograniczona jest z lewej strony przez krzywy czarny mur, a z prawej przez równy, prosty biały mur. Początkowo człowiek przejmuje ideologię swego najbliższego otoczenia, swych rodziców. W miarę jednak, jak dojrzewa, formuje własny i często przeciwstawny światopogląd na podstawie swych doświadczeń życiowych i indywidualnego, wrodzonego charakteru. Z reguły nowi ludzie znajdują się gdzieś pośrodku drogi. Niektórzy ludzie poszukują własnej ideologii, przechodząc od jednego muru do drugiego, czasem jednak wybierają ścieżkę biegnącą bliżej jednego z nich. Ścieżka po lewej stronie jest wprawdzie łatwiejsza i przynosi liczne korzyści materialne, ale prowadzi wbrew prawom przyrody i wiedzie podążających nią do imperium zła. Ścieżka po prawej stronie prowadzi natomiast do imperium (królestwa) dobra, prawdy, tolerancji, pokoju i dobrej woli.

Słowo „ideologia” zrodziło się w nowych czasach. Dawnej wykorzystywano słowa „ścieżka” czy „droga”, które można odnaleźć w Biblii, gdzie krzywa ścieżka życia nazywana jest drogą śmierci, a prosta ścieżka określana jest jako droga życia. Każdy człowiek wybiera jednak indywidualne połączenie obydwu tych dróg, można więc powiedzieć, że nie ma na Ziemi dwóch ludzi o identycznej ideologii. Zwłaszcza w polityce ideologie (i wyprowadzane z nich programy partii) dzielą się na lewicę, centrum i prawicę.

Cała historia ludzkości jest scenerią walki skrzywionych ideologii i ludzi z ideologiami i ludźmi praworządnymi. W walce tej dawno już zwyciężyłby system lewy, gdyby wszystkie moce ludzkie nie były podporządkowane zobowiązującym regułom natury, które znamy jako ogólnoludzkie normy moralne. Eksperyment z naruszaniem ich potwierdzi ostatecznie, gdy łamanie tych praw przyniesie w końcu owoce, że prawda człowieka nigdy nie zwycięży przeciwko prawdzie natury. Niedostateczne wypełnienie wnętrza ludzkiego normami moralnymi stanowi główną przyczynę upadku lewicowych ideologii, systemów i dróg. (…)

Kiedy pewni ludzie składali bogom ofiary, by narodził im się syn, Diogenes powiedział do nich: „A nie składacie ofiary o to, jaki ma on być?” Podobnie jest też z demokracją. Demokracja oznacza rządy ludu. Jeżeli jednak lud ten jest skrzywiony pod względem ideologicznym i światopoglądowym, tak samo skrzywiona będzie również demokracja. Podstawa demokracji tkwi bowiem nie tylko w wolnym wyborze, ale w wyswobodzeniu się od amoralności, w wolności w przestrzeganiu zasad moralnych przyrody. Konferencja dotycząca idei czeskiej państwowości zorganizowana przez Instytut Obywatelski w Pradze w dniach 24 i 25 października 1992 roku wypowiedziała się przeciwko pojęciu państwa jako gwarancji rozwoju moralnego obywateli i wbrew prawom przyrody opowiedziała się za neutralnym pojęciem państwa obywatelskiego. Najprawdopodobniej dlatego do dziś w umysłach wielu ludzi i uczniów panuje skrzywiona i chora ideologia zamiast ideologii prostej, zdrowej i prawdziwej. Sama częściowa i sekundarna zmiana naszej gospodarki nie może skierować rozwoju społeczeństwa na właściwe tory. Niewłaściwy moralno-duchowy poziom ludzi doprowadzi wcześniej czy później do upadku nie tylko mocnego systemu ekonomicznego, ale i samej demokracji.

Podstawowym założeniem reformy światopoglądowej jest zrozumienie tego, iż człowiek nie jest najwyższą inteligentną istotą we wszechświecie. Dlatego też naiwnym i nieodpowiedzialnym byłoby przypuszczenie, że władza ludzka, wywodząca się z władzy przyrody, jednocześnie naturze nie podlega. Wobec każdej władzy ludzkiej obowiązują bowiem cztery podstawowe elementy składowe: prawo, obowiązek, odpowiedzialność za sprawowanie bądź też nadużywanie powierzonej władzy i zapłata, tj. sprawiedliwe konsekwencje sprawowania lub nadużywania swej władzy. Nie można jednak zapominać, że należy się kierować nakazami ogólnoludzkich zasad moralnych, a nie skrzywionymi nakazami władz, którym człowiek podlega. Mając na uwadze, że teraźniejszość zawsze jest wynikiem przeszłości, stan aktualny wyraźnie wskazuje na to, że reformy światopoglądowej nie można już długo odkładać. O odrodzeniu moralnym i duchowym nie wystarczy tylko mówić, trzeba uczynić je priorytetowym zadaniem państwa. (Dziennik czeski, 6 września 1994 r.)


20.

Co powiedziałby nam dziś Tomáš Garrigue Masaryk


Podstawą państwa, co głosili już Grecy i Rzymianie, jest sprawiedliwość. Bez powszechnego uznania podstaw moralnych państwa i polityki nie można utworzyć żadnego państwa i żadnej organizacji społecznej. Nie utrzyma się żadne państwo, które narusza ogólnoludzkie podstawy moralności. Państwo musi służyć celom moralnym. Nie wierzę we wszechmoc politycznej agresji. Demokracja stanowi system nie tylko polityczny, ale również, a nawet przede wszystkim, moralny. Nasza demokracja musi być nieustanną reformą, nieustanną rewolucją, ale rewolucją głów i serc. Demokracja prawdziwa, oparta na miłości i szacunku do bliźniego i do bliźnich wszystkich, jest realizacją porządku Boskiego na Ziemi. Demokracja jest nieustannym dążeniem do wychowania obywateli w ogóle. Jeżeli demokracja ma wady, musimy pokonywać te wady, a nie pokonywać demokrację. Wszelki postęp cywilizacyjny musi służyć poprawie moralności i życia. Uczoność, dysertacje i tytuły nie gwarantują przyzwoitości, uczciwości ani męstwa.

Nie wierzę, że konieczną reformę uda się przeprowadzić tylko ekonomicznie. Równocześnie musi zostać przeprowadzona reforma moralna i światopoglądowa. Jeżeli odwrócimy się od światła do ciemności, od miłości do przemocy - odwrócimy się do swojego grobu, z którego nie będzie już żadnego zmartwychwstania. Nasze odrodzenie musi być odrodzeniem duszy. Proste przykazanie „Nie kłam!” jest tysiąc razy bardziej pouczające niż wszystkie przemówienia narodu i ojczyzny. Z nauk Komenskiego musimy zrozumieć, że wykształcenie zapewnia narodom przyszłość; wykształcenie oparte o moralność. Mocno wierzę w to, że nasz naród wzniesie się na wyżyny moralne swego wieszcza i nauczyciela; wszystkie moje wysiłki do tego zmierzały i nadal zmierzają.

Czechy od czasów średniowiecza były jednym z najbardziej rozwiniętych kulturowo krajów. Nasza sławna i wielka przeszłość jest mało znacząca w porównaniu z tym, jaki nam wskazuje kierunek. Ostatecznie musimy podążać własną drogą, naszą drogą - czeską. Humanizm, czyste człowieczeństwo, nie jest w praktyce niczym innym, jak ideałem wszechobecnego braterstwa, ideałem naszej braterskiej jedności, ideałem prawdziwie czeskim. Humanizm to nowe słowo zastępujące dawny zwrot „miłość bliźniego”. Jestem zdecydowanym przeciwnikiem materialistycznego światopoglądu. Życie zgodne z zasadami moralnymi jest prawdziwym czczeniem Boga. Zadanie polega na tym, by w danych okolicznościach wypracować w sobie człowieka kulturalnego i prawdziwie czeskiego, współczesnego filozoficznego kontynuatora na drodze naszych przodków. (Dziennik Czeski, 14 października 1994 r.)


21.

Moralność musimy budować własnym przykładem


Przedstawiciel władzy ustawodawczej w Republice Czeskiej, Milan Uhde, powiedział m. in.: „W demokracji moralne i zobowiązujące ogół społeczeństwa projekty są sprawą w najwyższym stopniu indywidualną. Nie można sobie wyobrażać, by na przykład rząd lub partia polityczna ogłosiły koncepcję moralnego odrodzenia społeczeństwa. Myślę, że demokracja jest przeciwieństwem totalitaryzmu, który pełen był wielkich projektów. Jeżeli u nas panuje demokracja, oznacza to, że jedni chodzą do Kościoła, drudzy prowadzą działalność charytatywną, inni piszą wiersze, a jeszcze innym wszystko jest obojętne".

Cytowany pogląd tylko pozornie popiera uczciwą demokrację, opartą na dobrym zdrowiu moralnym przedstawicieli władzy państwowej i obywateli. W rzeczywistości natomiast przenosi odpowiedzialność za stworzenie warunków do poprawy zdrowia moralnego społeczeństwa, a tym samym do poprawy samej demokracji, z władzy państwowej na społeczeństwo, czyli - używając wcześniej zastosowanej terminologii - na „lud”, to znaczy na nikogo.

Tak samo, jak władza państwowa nie może uważać likwidacji skutków kataklizmu za sprawę w najwyższym stopniu indywidualną, dotyczącą wyłącznie pokrzywdzonych, nie jest to możliwe również w wypadku takiego kataklizmu, za który można uznać demoralizację społeczeństwa w minionych dziesięcioleciach.

W najwyższym stopniu indywidualne jest tylko tworzenie zdrowia moralnego. Sfery tej nie można bowiem uregulować za pomocą dekretów i narzuconych rozwiązań, można tylko wpływać na nią zewnętrzną mocą w kierunku pozytywnym i negatywnym, zwłaszcza poprzez wychowanie, które stanowi nieodłączną część każdej państwowej i obywatelskiej władzy.

To, dlaczego władza państwowa nie ma ochoty wnieść organizacyjnego i finansowego wkładu w poprawę zdrowia moralnego społeczeństwa, Milan Uhde tłumaczy argumentem, że u nas panuje demokracja (tj. wolność wyboru poglądów i czynów), która wyklucza tworzenie warunków do poprawy poziomu zdrowia moralnego społeczeństwa - byłoby to podobno przejawem totalitaryzmu. Czy jednak pozbawione przemocy wychowanie zmierzające ku lepszemu poziomowi zdrowia i lepszemu poziomowi demokracji można uznać za przejaw totalitaryzmu? Czy może obowiązkiem wszystkich posiadających władzę (państwową i prywatną) osób nie jest, by w zasięgu swych wpływów przeciwdziałać poprzez prawidłowe działania upadkowi zdrowia moralnego i moralnym szkodom dla zdrowia, które z reguły zawsze poprzedzają szkody materialne? (Nasza aktualna uwaga: włącznie ze szkodami spowodowanymi przez przestępczość, a zwłaszcza korupcję. Od dawna narzędziem wychowania wszystkich władz państwowych są ministerstwa edukacji i kultury.) Działalność wychowawcza powinna być oczywiście służbą, w żadnym wypadku nie powinna być tyranią i panowaniem totalitarnym. Niedobry moralny i duchowy kształt ludzi jest - niezależnie od poziomu wykształcenia - wylęgarnią dla żywiołów kryminalnych. Praktyka życiowa ukazała, jak łatwo amoralność prywatna łączy się z amoralnością przedstawicieli władz państwowych.

Systemy demokratyczne, w których władza państwowa toleruje niski i stale obniżający się poziom zdrowia moralnego, stają się z czasem nieuchronnie demokracjami tylko formalnymi, z reguły jednak rządzą nimi tajne moce totalitarne, które w zależności od potrzeb nie muszą dbać o prawa i wolności obywateli. (NN Nr 07/95 z 17 lutego 1995 r.)


22.

O dwóch filarach demokracji


Według preambuły Konstytucji Republiki Czeskiej państwo demokratyczne oparte jest na poszanowaniu praw człowieka (pierwszy filar) i na zasadach społeczeństwa obywatelskiego (drugi filar). Osoby sprawujące władzę państwową mogą oprzeć pierwszy filar na wcieleniu praw obywateli do ustawodawstwa (u nas jest to ustawa konstytucyjna nr 23/91 Dz. U., Karta Podstawowych Praw i Wolności, która stała się elementem ustawodawstwa Republiki Czeskiej i ma chronić obywatela i jego prawa przed nadużyciami ze strony władz państwowych). Słowa prezydenta Havla z maja 1994 roku, że Republika Czeska nie jest już państwem postkomunistycznym, ale po prostu demokratycznym, jak każde inna, można odnieść tylko do pierwszego filara demokracji. T. G. Masaryk wypowiedział się o drugim filarze w następujący sposób: „Demokrację już byśmy mieli, teraz jeszcze potrzebujemy tych demokratów.” Drugi filar obszernie opisał Václav Havel w swej książce „Letní přemítání” (Letnie przemyślenia; Odeon, Praga 1991): „Jestem przekonany, że nigdy nie wybudujemy państwa prawa i demokracji, jeżeli nie będziemy jednocześnie budować państwa... ludzkiego, moralnego, duchowego i kulturalnego.” Tego drugiego filaru nie można uregulować za pomocą dekretów i uchwał, jego budowanie stanowi proces w najwyższym stopniu indywidualny, na który jednak władza państwowa może wywierać pozytywny lub negatywny wpływ. Dzięki ideologii, która nie uznawała egzystencji naturalnego prawa moralnego, władza państwowa wpływała na proces budowania drugiego filaru demokracji w krajach byłego bloku socjalistycznego w sposób wyłącznie negatywny.

Gorbaczow powiedział: „Demokracja jest też moralnym oczyszczeniem społeczeństwa, odrodzeniem jego zdrowia moralnego. Musimy konsekwentnie podążać też drogą duchowego i moralnego odrodzenia społeczeństwa.” W podobnym duchu wypowiedział się też Aleksander Sołżenicyn: „Jeżeli nie nauczymy się energicznie podporządkowywać swych interesów imperatywom moralnym, to jako ludzkość ulegniemy zagładzie.” I T. G. Masaryk: „Demokracja stanowi system nie tylko polityczny, ale również, a nawet przede wszystkim, moralny. Państwo musi służyć celom moralnym.”

Jako trzeci moment, który wpłynie na naszą przyszłość, premier Klaus w swoim przemówieniu noworocznym w 1993 roku wymienił nie tylko odrodzenie podstawowych praw i wolności, ale też rozpoczęcie duchowego odrodzenia społeczeństwa czeskiego na bazie tradycji chrześcijańskiej w najszerszym tego słowa znaczeniu. A co mówią czytelnicy „Dziennika Czeskiego”? František Výmola w swoim liście w „Dzienniku Czeskim” z 16.07.1994 r. pisze: „Wychowanie moralne naszej młodzieży jest poważnie zagrożone z powodu skrajnie złego stanu naszego szkolnictwa w segmencie nauczania i wychowania. Ze świadomości ludzi znikają ostatnie okruchy zasad moralnych, które pozostawiło nam wychowanie w duchu chrześcijańskim i dziedzictwo T. G. Masaryka. Dr Jirásek z Pragi w „Dzienniku Czeskim” z 19.05.1994 r. napisał: „Podstawowym filarem demokracji jest zachowanie zasad moralności, uczciwości i sprawiedliwości.” Luděk Frýbort z Hanoweru w swoim dodatku do „Dziennika Czeskiego” z 12.11.1994 r. oszacował potencjał uczciwości ludzkiej na 20 procent w Czechach i na około 70 procent w społeczeństwie zachodnim.

Najwyższy przedstawiciel władzy ustawodawczej Republiki Czeskiej, Milan Uhde, powiedział według „Dziennika Czeskiego” z 15 listopada 1994 roku: „W demokracji moralne i zobowiązujące ogół społeczeństwa projekty są sprawą w najwyższym stopniu indywidualną. Nie można sobie wyobrażać, by na przykład rząd lub partia polityczna ogłosiły koncepcję moralnego odrodzenia społeczeństwa. Myślę, że demokracja jest przeciwieństwem totalitaryzmu, który pełen był wielkich projektów. Jeżeli u nas panuje demokracja, oznacza to, że jedni chodzą do Kościoła, drudzy prowadzą działalność charytatywną, inni piszą wiersze, a jeszcze innym wszystko jest obojętne.” Czy jednak można uznać pomoc władzy państwowej w służbie najwyższemu interesowi za przejaw totalitaryzmu? Czy ludzka wolność wyboru poglądów i czynów nie jest drogą do najważniejszej działalności ludzi w ogóle, tj. do budowania drugiego filaru demokracji? (ČTD Nr 21, 14-16 marca 1995 r.)


23.

Jak ma się nasza moralność?


Tomáš Ježek, przewodniczący komisji budżetowej, napisał do „Lidových novin” (10.03.95) pod powyższym nagłówkiem artykuł o moralności, tj. o głównym filarze demokracji: „Nasza nadzieja na odnowienie moralności, której niedostatek wszyscy tak paląco odczuwamy, opiera się o zmiany instytucjonalne, których dokonaliśmy lub które właśnie kończymy.” Pogląd ten przypomina socjalistyczną teorię moralności jako nadbudowy na podstawie ekonomicznej. Ježek tłumaczy powstanie moralności w człowieku również strachem przed karą wymierzoną przez innych ludzi i przez Boga za to, czego czynić nie wolno. Ten strach prowadzi według niego do stopniowego budowania barier wewnętrznych - moralności. Pozytywne charaktery tworzy się jednak w inny sposób - poprzez prawidłowy stosunek ludzi do naturalnego prawa moralnego, znanego jako ogólnoludzkie normy moralne lub też Dziesięć Przykazań. Tworzone są one głównie poprzez przyjęcie przekonania o prawdziwości sensu życia ludzkiego w zgodzie z prawem moralnym, które nie jest zależne od tego, czy w danym społeczeństwie panuje gospodarka rynkowa czy socjalistyczna. Dopiero w drodze niewymuszanego z zewnątrz przestrzegania tych norm budowany jest charakter człowieka. Nie jest tym jednak ani przeciętna uczciwość, ani kształcenie szkolne. (Nasza aktualna uwaga: Strach jest przejawem mocy ciemności i nie ma nic wspólnego z prawdziwą, uczciwą moralnością. Uczciwa moralność wyrasta z Miłości (duchowej, a nie seksualnej) oraz z szacunku i miłości do Prawodawcy wszystkich praw przyrody, w tym też prawa moralnego.)

Tomáš Ježek w swoim artykule pyta między innymi: „Dlaczego pod tym względem jest z nami tak źle?” Dlatego, że w umysłach wielu ludzi wciąż panuje ideologia materialistyczna, która zlikwidowała normy moralne i zastąpiła je normami ludzkimi, wyprowadzonymi ze stosunku ludzi do środków produkcji i do władzy (moralne jest wszystko, co pomaga w budowaniu socjalizmu). W ten sposób ideologia ta stała się wyłączną, nienaukową i destrukcyjną, prowadząc po upływie pewnego czasu nieuchronnie do porażki. Niemcy, które przegrały wojnę i zaczęły odbudowywać swe państwo na gruzach, należą dziś do filarów prosperujących państw demokratycznych, przede wszystkim dlatego, że zaraz po wojnie zastąpiły wyniszczającą ideologię faszystowską ideologią chrześcijańską, która zawiera w sobie moralność według prawa moralnego.

Cel w postaci dobrego i uczciwego poziomu życia, ekologii, wzajemnego szacunku i pokoju w stosunkach pomiędzy ludźmi, państwami i rasami, można osiągnąć tylko wtedy, gdy podąża się drogą prowadzącą przez ostoje moralności według prawa moralnego. Doświadczenia z przeszłości nie wystarczyły, jak wiadomo, do pouczenia ludzkości, a zwłaszcza jej przywódców. Dlatego na razie również u nas na wjeździe na tę najważniejszą drogę życia wciąż pali się czerwone światło, choć nasze państwo ma warunki do tego, by stać się duchową potęgą. (ČTD 21 kwietnia 1995 r.)


24.

Strach nie kształtuje dobrego charakteru!


Przeciwny pogląd wyraził w „Lidových novinách” (10 marca 1995 r.) poseł Tomáš Ježek. Strach przed karą tworzy według niego bariery wewnętrzne, które pan poseł nazywa moralnością. Ten strach przed niedozwolonymi czynnościami oddziałuje na wolę człowieka, ale nie kształtuje poziomu jego charakteru, który określa się też mianem zdrowia moralnego lub honoru. Zmienia się on na lepsze tylko dzięki dobrowolnemu, niewymuszonemu dążeniu człowieka do tego, by stawać się lepszym zgodnie z jego własnym światopoglądem. Dążenie to stanowi również podstawę demokracji. Pedagogika dobrze zdaje sobie sprawę z tego, jak blisko jest od wykorzystywania strachu do tresury, do dyktanda z pozycji silniejszego, do terroru i manipulacji. Dlatego też wybiera służbę i przyjacielską pomoc młodym ludziom w poszukiwaniu własnego światopoglądu i własnej drogi życiowej. Dobrze wiemy, do jakiej sytuacji doprowadził obywateli i państwa byłego bloku socjalistycznego ateistyczny i materialistyczny światopogląd, w którym strach grał główną rolę w utrzymywaniu przez władzę państwową kontroli nad obywatelami. Gdyby zamiast kształtowania zdrowego charakteru najwyższym celem pedagogiki było tylko wzbudzanie strachu, należałoby się zastanowić nad zmianą nazwy ministerstwa edukacji na ministerstwo strachu. Świadomość kary za czyn niedozwolony jest początkiem mądrości, jak uczy nas Biblia. Dlatego też nie można mylić początku z bardzo odległym celem mądrości, którym jest znajomość Prawa, jego przestrzeganie i nabieranie z nim własnych doświadczeń. (ČTD 12 maja 1995 r.)


25.

Rozwój w kierunku ideałów demokracji

Ideą przewodnią Republiki Czeskiej ma być demokracja, a dokładniej ideał demokracji, czyli światopogląd demokracji stanowiący punkt wyjścia dla ideałów demokratycznych, które powinny mieć znaczenie priorytetowe nie tylko w polityce i w mediach, ale również wśród obywateli. Rozwój w kierunku ideałów demokratycznych zakotwiczony jest w preambule Konstytucji Republiki Czeskiej, ale również w artykule 2 ust. 1 Karty Podstawowych Praw i Wolności: „Państwo jest oparte na wartościach demokratycznych i nie może być skrępowane ani wyłączną ideologią ani wyznaniem religijnym.” Czy można jednak zakładać, że partia, która zdobyła najwięcej głosów, zaraz po przejęciu władzy w państwie zamieni swą wyłączną, czyli partyjną, ideologię na ideologię demokratyczną? I że to samo zrobią jej członkowie pełniący swoje nowe funkcje państwowe? Z tego właśnie powodu w wielu państwach wyłączna ideologia zastępuje w praktyce czystą ideologię demokracji. „To, co obowiązuje tylko dla jednej partii, jednej wiary, jednego narodu, nie jest tą prawdą, która stanowi wieczny ideał ludzkiego ducha.” (Karel Čapek) Tym ideałem bezstronnym, czyli niewyłącznym, jest ideał demokracji oparty na znajomości naturalnego prawa moralnego (PM).

(ČTD 12/95)

(Nasza aktualna uwaga odnośnie definicji prawa: „Prawo w rzeczywistym znaczeniu tego słowa jest regułą ustanowioną dla istoty myślącej przez inną istotę myślącą, mającą nad tą pierwszą władzę.” Angielski teoretyk filozofii prawa J. Austin)


26.

Czy ludzka władza jest władzą najwyższą?


Podobnie jak dobry lekarz, który leczy nie tylko objawy choroby, ale też jej przyczynę, nie wystarczy, by media pisały tylko o indywidualnych przejawach błędów demokracji, ale powinny również poświęcić uwagę przyczynom stanów chorobowych demokracji.

Bardzo istotnym krokiem prowadzącym do kształtowania dobrych demokratów jest uświadomienie sobie, że moc ludzka nie jest dziełem przypadku, ale darem myślącej mocy przyrody mającej władzę nad mocą ludzką. Wobec nadużywania tej mocy przyroda nie zachowuje się neutralnie, ale zapewnia, że prędzej czy później nadużywanie mocy powróci do ludzi jak bumerang. Takie nadużywanie określa się mianem amoralności. Może ona przynosić człowiekowi niemałe korzyści, ale są one tylko doczesne i koniec końców przyniosą człowiekowi i społeczeństwu więcej szkody niż pożytku. Kiedy ludzie uwolnią swe działania od amoralności, przestaną dolewać oliwy do płonącego na Ziemi ognia zła i ogień ten wygaśnie. Ludzka moc naprawdę nie jest najwyższą mocą na Ziemi! (ČTD Nr 43 z 30.05.1995)


27.

Czy historia się powtarza?


Słynna jest definicja niewolnika według Arystotelesa: „Niewolnik to żywe narzędzie, a narzędzie to nieżywy niewolnik.” Karel Čapek we swej znanej sztuce „R.U.R.” produkował niewolników - roboty z wynalezionej właśnie sztucznej żywej materii. Ale już syryjski król Antioch IV Epifanes skorzystał z lepszego wynalazku w celu utworzenia „jednego narodu”. Przejął od natury gotowe ciało fizyczne, które podporządkował swoim potrzebom za pośrednictwem drugiego elementu składowego istoty ludzkiej, czyli jej psychiki. Nakazał, by sporządzono święte gaje (1 Księga Machabejska, Rozdział 1), dusze synów żydowskich nakazał brukać wszystkim, co jest nieczyste, tak długo, aż zapomnieli o prawie Bożym i zarzucili wszystkie jego nakazy. Tworzenie „jednego narodu” doprowadzili niemal do perfekcji również Józef Stalin, Adolf Hitler i Pol-Pot. Dziś wielkie znaczenie prawa moralnego, przejawiającego się nie tylko w nazwach obydwu części Biblii, zostało zapomniane. Za jego nieznajomość i nieprzestrzeganie ludzie płacą nieustannie najróżniejszymi tragediami. Prawo to jest najważniejszą normą bezpieczeństwa i normą zdrowotną, która w ludzkim świecie obowiązuje od dawien dawna, i stanowi również źródło wartości, których nigdzie nie można kupić.

Naród czeski zbuntował się już kiedyś przeciwko niesprawiedliwości w społeczeństwie spowodowanej przez odejście od Prawa, w czasach ruchu husyckiego. Husyci zastosowali jednak nieodpowiedni środek (walkę obronną) w celu realizacji swego celu, przez co umniejszyli jego wartość. O sprawiedliwość walczyć można wyłącznie argumentami prawdy, a nie argumentami broni. Czy Unia Demokratyczna będzie mieć możliwość dania impulsu do nowej próby skierowania narodu w stronę prawa, czyli ideału demokracji, na podstawie niewyłącznego, a więc obiektywnego światopoglądu? (ČTD Nr 47/95 z 13.06.1995)


28.

Czemu służyła odmowa dla UD?


W piśmie z dnia 03.07.1995 r. UD (Unia Demokratyczna) wystąpiła o dostęp do Czeskiej Telewizji. Czeska Telewizja jednak odmówiła, powołując się m. in. na artykuł 2 ust. 1 Karty Podstawowych Praw i Wolności, który ma następujące brzmienie: „Państwo jest oparte na wartościach demokratycznych i nie może być skrępowane ani wyłączną ideologią ani wyznaniem religijnym”. Cytowany artykuł wytycza ideał wartości demokratycznych, którym powinien się kierować każdy przedstawiciel władzy państwowej. Konstytucja nie ustanawia treści tego ideału. Światopogląd respektujący w pełni to prawo tworzy ideał niewyłącznej ideologii, która jest jedyna, podobnie jak istnieje tylko jeden ideał na przykład matematyki, niezależnie od poziomu jego rzeczywistego poznania i stosowania w życiu.

Z uwagi na to, iż nie ma podstaw do zakładania, że członkowie partii politycznej zaraz po objęciu funkcji państwowych zamienią swą wyłączną ideologię na ideologię niewyłączną i zapomną o swych partyjnych zobowiązaniach, można twierdzić, że wszystkie partie polityczne powinny mieć taki sam dostęp do Czeskiej Telewizji, niezależnie od tego, czy sprawują aktualnie władzę państwową czy też nie. Możliwość tę powinny uzyskać zwłaszcza te partie polityczne, których wyłączna ideologia, sprawdzona w praktyce, na tyle zbliżyła się do ideologii niewyłącznej, że mogą stać się one siłą napędową szerzenia i rozwoju wartości demokratycznych w całym społeczeństwie.

Na koniec pytanie: Czy Czeska Telewizja, odmawiając UD dostępu do telewizji, przysłużyła się tymczasowym władzom państwowym i ich wyłącznym ideologiom czy ideałowi ideologii niewyłącznej wartości demokratycznych? (ČTD Nr 62/95, 4-7 sierpnia 1995 r.)


29.

Ku obronie demokracji

O oporze przeciwko odrzucaniu pierwszego elementu demokracji tworzonego przez ludzką wolność mówi artykuł 23 Karty Podstawowych Praw i Wolności: „Obywatele mają prawo do oporu wobec każdego, kto odrzucałby demokratyczny porządek praw człowieka i wolności podstawowych, przyjęty w Karcie, jeśli działalność organów konstytucyjnych i skuteczne zastosowanie środków ustawowych okażą się uniemożliwione.” Jeżeli jednak jakiejś grupie panującej udałoby się opanować podstawowe elementy składowe władzy państwowej i obsadzić ważne funkcje państwowe swoimi ludźmi, którzy wybierają interesy własnej grupy przed interesami demokracji, z tego pierwszego elementu zostałaby tylko pusta forma.

O oporze przeciwko odrzucaniu drugiego elementu składowego demokracji, czyli moralności, Karta Podstawowych Praw i Wolności nie wspomina. Z podstawy tego drugiego elementu składowego można jednak w prosty sposób wyprowadzić wniosek, iż najskuteczniejszym oporem przeciwko jego odrzuceniu jest wprowadzenie Prawa w życie ludzi, co oznacza zwrot ku Prawu, którego respektowanie czy też nierespektowanie decyduje nie tylko o losach demokracji na Ziemi, ale też o szczęściu, zdrowiu, bezpieczeństwie i odpowiednim poziomie życiowym ludzkości. Nie można trwale zapewnić tych wartości bez respektowania Prawa na płaszczyźnie polityki, władzy i prawa oraz na najniższej w hierarchii płaszczyźnie ekonomicznej. Człowiek, który koncentruje się na sprawach nieistotnych, nie jest w stanie osiągnąć istotnego, czyli wprowadzenia Prawa do swego wnętrza. Tego celu nie można osiągnąć jednorazowo i natychmiast. Spowodowane jest to tym, że moce i siły Antyprawa, a tym samym też antydemokracji, znajdują oparcie w instynktownych i podświadomych siłach tkwiących w każdym człowieku. Walka z tymi antydemokratycznymi siłami w nas i wokół nas jest o tyle trudniejsza, że obywatel-demokrata nie może wykorzystywać broni Antyprawa (a zwłaszcza przemocy, podłości, kłamstwa i hipokryzji), ale ma do dyspozycji wyłącznie broń Prawa (przede wszystkim brak przemocy, słowo prawdy i mądrości).

Walka o demokrację zostaje wygrana wtedy, gdy co najmniej 51 procent ludzi w danym kręgu panującym zrozumie, jak ogromne znaczenie ma Prawo dla zdrowego rozwoju ich władzy i zacznie z własnej inicjatywy wprowadzać je do swego wnętrza. Dlatego też słusznym jest powiedzenie, że każde społeczeństwo ma taką władzę, na jaką zasługuje. Już starożytni Chińczycy wiedzieli, że mądry władca umacnia charakter ludzi, czyli stwarza warunki ku temu, by działalność antydemokratyczna nie była opłacalna. W Biblii można przeczytać, że mądry władca „oczy kieruje na wiernych w kraju, którzy chodzą drogą nieskalaną i ci będą mu usługiwać.” (Psalm 101, 6)Kto trzyma się Prawa, posiądzie mądrość.(Księga Syracha 15, 1)Wielu mądrych to zbawienie świata. (Księga Mądrości 7, 24) Pierwszym krokiem ku obronie drugiego elementu składowego demokracji powinno więc być zapoznanie się ze światopoglądem czystej demokracji, który jest tożsamy z naukami Jezusa Chrystusa zapisanymi w Biblii. (ČTD Nr 82/95 13-16 października 1995)


30.

Ale jak im to wytłumaczyć?


O znaczeniu egzystencjalnym znajomości i przestrzegania PM mówiła już stara chińska mądrość: „Jeżeli panuje mądry władca, umacnia on charakter ludzi. Rządy oparte o chytrość oznaczają klęskę dla kraju. Ani słabość murów obronnych, ani rozbicie i rozproszenie armii, ani spalenie i zniszczenie pól, ani splądrowanie i spustoszenie domów nie jest dla kraju tak wielką klęską, jak to, gdy władza przestanie respektować zasady drogi Tao, a bezprawie stanie się w kraju prawem.” Mądrość chrześcijańska również wie, skąd wywodzi się ludzka nieuczciwość, która - jeżeli się rozpleni - zniszczy nawet najlepszy system gospodarczy: „Z serca bowiem pochodzą złe myśli, zabójstwa, cudzołóstwa, czyny nierządne, kradzieże, krzywe świadectwa, przekleństwa.” (Mt 15, 19). Tylko poprzez remoralizację można powrócić na właściwy tor rozwojowy, który nie pozostaje w sprzeczności z naturą i jej demokratycznymi prawami i wartościami. Jak jednak wytłumaczyć to osobom sprawującym władzę w państwie, które o swym obowiązku oświaty narodowej, czyli tworzenia warunków do rozwoju obywateli w duchu demokracji, nie chcą nic wiedzieć? (ČTD Nr 173 - 30.08 - 02.09.1996)


31.

Demokracja ma dwa elementy składowe


Demokracja nie istnieje bez moralności - napisał trafnie w liście opublikowanym w ČTD Nr 63 prof. dr inż. Libor Brom. Można dodać tylko, że demokracja ma dwa elementy składowe. Pierwszym z nich jest wolność wyboru sposobu myślenia, czucia i działania. Rozwój przeszedł od niewolnictwa, poprzez zniewolenie feudalne i komunistyczne do respektowania naturalnych ludzkich praw i wolności przez władzę państwową. Pierwszy element władza państwowa może łatwo uregulować za pomocą odpowiednich dekretów. Człowiek może zwiększać jego znaczenie poprzez piastowanie różnych funkcji i posiadanie dostatecznej ilości pieniędzy. W wypadku drugiego elementu składowego demokracji - moralności - sprawy mają się inaczej. Moralność zakłada dobrowolne przestrzeganie naturalnego prawa moralnego (zwanego dalej Prawem) przez człowieka, wynikające z jego przekonania o obiektywnej egzystencji i prawdziwości Prawa. Demokrata rozumie normy Prawa jako najlepszy ideał i granicę dla korzystania z ludzkiej wolności-władzy.

W ramach pierwszego elementu składowego demokracji człowiek może wybrać też skrzywioną moralność - skrzywioną dlatego, że przeczącą obiektywnej egzystencji Prawa. Taka „moralność” za moralne uznaje wszystko, co pomaga budować, rozszerzać i umacniać ludzką władzę. Kieruje się przy tym błędnym przekonaniem, że cel uświęca środki lub że można dopuszczać się i dobra i zła, aby kiedyś pozostało tylko dobro. Doskonałe warunki do rozwoju amoralności stwarza ateizm i materializm. Stanowią one siły hamujące zdrowy demokratyczny rozwój. Zanieczyszczają również źródło żywej wody i czystej demokracji, czyli ideologii niewyłącznej. Ten zły wybór prowadzi nieuchronnie prędzej czy później, pomimo chwilowych sukcesów, do upadku moralnego, politycznego, ekonomicznego i egzystencjalnego. Ratunkiem jest tylko powrót, z pomocą pedagogiki, do uznania egzystencji i poznawania, a przede wszystkim respektowania Prawa na drodze życiowej. „Amoralność zawsze była, jest i będzie głównym wrogiem zdrowego ludzkiego rozwoju.” Moralność wcieloną aż „do krwi” nazywa się charakterem (słowo to pochodzi od greckiego charassein = nacinać, oznaczać). Stosuje się też w tym wypadku słowo „honor”. Przejawem moralności jest zawsze bezstronna sprawiedliwość. Ze względu na to, że prawo jest tylko przejawem władzy, może ono być - władza sądowa i ustawodawcza - zarówno demokratyczne (moralne i niezależne od wyłącznych, tj. partyjnych ideologii), jak i niedemokratyczne (amoralne, niezależne od Prawa). Przedstawione powyżej poglądy można uzupełnić następującymi cytatami: „Kiedy z państwa usunie się sprawiedliwość, czym innym jest potem państwo, niż spółką od popełniania zbrodni na wielką skalę.” (św. Augustyn). Premier Petr Pithart: „Wszyscy chyba jesteśmy zgodni w tym, że zaraz za dążeniem do moralnego odrodzenia społeczności stawiamy troskę o stan naszej gospodarki.” Premier Republiki Czeskiej Václav Klaus w styczniu 1993 roku umieścił jednak duchowe odrodzenie społeczeństwa czeskiego dopiero na miejscu trzecim, za polityką i gospodarką. Przewodniczący Izby Poselskiej Milan Uhde w artykule „Moralność musimy budować własnym przykładem” (ČD z 15.11.1994. Patrz też: tekst w punkcie o numerze 21 napisał między innymi: „Nie można sobie wyobrażać, by na przykład rząd lub partia polityczna ogłosiły koncepcję moralnego odrodzenia społeczeństwa.” Czy jednak pogląd ten nie oznacza jednostronnego przeniesienia przez władzę państwową odpowiedzialności za zdrowy rozwój drugiego elementu składowego demokracji, czyli moralności, na lud? I czy takie przekonanie nie prowadzi do „wmurowania” na stałe lub co najmniej przedłużenia panowania ideologii ateistycznej i materialistycznej w umysłach i sercach większej części naszego społeczeństwa, dokąd ideologia ta dostała się przede wszystkim za pośrednictwem jasnej koncepcji władzy komunistycznej i nieustannego tworzenia warunków do wprowadzania tej koncepcji w życie? Czyż wszyscy posłowie nie zobowiązali się na mocy art. 23 ust. 3 Konstytucji Republiki Czeskiej do wspierania rozwoju demokracji w Republice Czeskiej w interesie całego ludu?

(ČTD Nr 71, 07.09.1995)


32.

O Prawie, prawowitości i legalności


Z prawowitością i legalnością wiąże się też pojęcie Prawa (naturalnego, moralnego), którego obiektywna i niezależna od władzy ludzkiej egzystencja wykorzeniona została przez ideologię marksizmu i leninizmu - ale tylko w umysłach ludzi. Prawo jednak obowiązywało zawsze i obowiązuje nadal. Jeżeli sprawowanie ludzkiej władzy sprzeczne jest z Prawem, zawsze jest to bezprawne sprawowanie władzy. Dlatego też znajomość stosunku partii politycznych do Prawa jest znacznie ważniejsza niż znajomość ich programów. Partie polityczne, które nie uznają Prawa (i nie mają powodu, by je respektować, zwłaszcza, gdy chodzi o władzę), można uznać za partie bezprawne i niedemokratyczne.

Czy jednak w sytuacji, gdyby jakieś niedemokratycznej grupie panującej w państwie demokratycznym udało się uzyskać poparcie ponad 50 procent obywateli, będzie można mówić o legalności tej władzy? Nawet Trybunał Konstytucyjny w orzeczeniu nr 14/94 Dz. U. nie przekroczył więc granicy prowadzącej do uznania egzystencji Prawa. Nie ilość głosów, ale Prawo decyduje o legalności władzy ludzkiej i państwowej. Zadane przez czeskiego filozofa Emanuela Rádla pytanie: „Jak powrócić do przeświadczenia, że porządek moralny jest nadrzędnym panem świata?” staje się coraz bardziej istotne.

(ČTD 80 - 6-9 października 1995 r.)



03/2012



 

<< Z PIEROTEM

 

Cтарт / Start: 1.3.2007
Oригинал / Original: www.spmz.info
SPMZ • Nádražní 28, 783 13 Štěpánov u Olomouce
Czech republic

IBAN: CZ81 0300 000 0002 5734 6517
BIC: CEKOCZPP

thank you for your support!